14 July 2009
Gorzko-słodkie Derby
Posted by admin under: wyścigi .
Tak fatalnych, ekstremalnych wręcz warunków rozgrywania Derby nie pamiętają najstarsi bywalcy toru. Ulewny deszcz zmienił bieżnię wyścigową w bajoro, zapędził wszystkich kibiców do budynków i pod dachy i zepsuł ten wyjątkowy wyścigowy dzień.
Jak to zwykle bywa na wyścigach konnych, kiedy warunki diametralnie się zmieniają jedni się cieszą, inni wręcz przeciwnie. My 5 lipca należeliśmy do tej drugiej grupy i mimo drugiego miejsca wywalczonego przez Zico nie możemy zaliczyć tegorocznych Derby do udanych. Z każdą minutą trwającej ulewy szanse Basso na walkę o czołowe pozycje się zmniejszały. Wiedzieliśmy, że Zico poradzi sobie i w takich warunkach, natomiast atletycznie zbudowany Basso będzie miał kłopoty.
Basso i J.P. Lopez przed Nagrodą Iwna fot. Edyta Twaróg
Nasze obawy okazały się w pełni uzasadnione. Basso kompletnie nie poradził sobie z warunkami w jakich przyszło mu rywalizować. Drugi numer startowy, który w normalnych warunkach byłby korzystny, na grząskim, błotnistym torze okazał się najgorszym z możliwych. Jednak przez większość dystansu ogier galopował dobrze, w środku stawki, aż do momentu wyjściu na prostą kiedy to zupełnie odmówił współpracy. Być może warunki były dla niego zbyt trudne i nie dał rady, a być może zwyczajnie nie chciał się ścigać. Jest to koń charakterny, nie lubi, gdy ktoś próbuje narzucić mu swoje zdanie i zmuszać go do wysiłku kiedy coś mu nie pasuje. W ulewnym deszczu stracił chęci do galopowania.
Jean Pierre Lopez, który go dosiadał nie mógł w tej sytuacji nic zrobić. Kiedy przy wyjściu na prostą spróbował oddać finisz, ale koń nie odpowiedział, dał mu spokój i tylko dogalopował do celownika. Walka o siódme, czy dziesiąte miejsce nie miała kompletnie znaczenia, lepiej było zachować siły konia.
Basso dostał teraz sporo czasu na odpoczynek, nie jest koniem zagranym, więc może spokojnie wrócić do startów w grupowych wyścigach. Prawdopodobnie wyjdzie do startu w dzień Oaks, 2 sierpnia.
Zico fot. Tomek Celmer
Powodów do dumy dostarczył nam Zico, który w Derby wywalczył drugie miejsce. Syn Zarity ma „szczeście” do drugich miejsc w ważnych startach, ale jak jego matka i babka jest koniem bardzo późnym i wciąż jeszcze się rozwija. Powinien cały czas się poprawiać i dopiero na jesieni być w 100% gotowy do biegania i, mamy nadzieję, zwyciężania.
Znalazł się w zapisie do Wielkiej Warszawskiej, będzie miał więc szansę na powtórzenie sukcesu swojej babki, Zagary która zwyciężyła w tym biegu w 1997 roku.
Dalszych planów startowych Zico jeszcze nie znamy, być może wystartuje w Nagrodzie Kozienic, bądź będzie odpoczywał i pobiegnie dopiero w St.Leger.
Derby dość niespodziewanie wygrał Soros, pod dżokejem Piotrem Piątkowskim. Przypomnijmy, że 31 maja w Nagrodzie Irandy, w warunkach bardziej zbliżonych do normalnych, chociaż tor był mocno elastyczny, Basso uległ mu jedynie o pół długości po zaciętej walce.
Sorosowi sprzyjało jednak w ten dzień wszystko, chociaż nie można mówić tylko o szczęściu. Gratulacje składamy całej ekipie przygotowującej konia do wyścigów, na czele z trener Małgorzatą Łojek, dżokejowi Piotrowi Piątkowskiemu i właścicielowi i hodowcy konia Tadeuszowi Sobierajskiemu.
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.

