11 November 2009

Pożegnanie Basso

Posted by admin under: wyścigi .

            W ostatnich latach na jesiennej aukcji koni wystawialiśmy na sprzedaż głównie roczniaki. Jednak w 2008 roku urodził się w naszej stadninie tylko jeden źrebak i niestety nie przeżył, więc na aukcję roczników nie mieliśmy konia. Na sprzedaż wystawiliśmy jednak dwa konie w treningu - Basso i dwuletnią Zondę.

01.jpg
Basso fot. Tomek Celmer

 

 

 

 

 

 

            Basso wyszedł na ring pierwszego dnia aukcji, jako jeden z pierwszych trzylatków. Już wcześniej mieliśmy sygnały, że zainteresowani są nim kupcy z Czech, dlatego byliśmy prawie pewni, że koń zostanie sprzedany. Pozostało jedynie dość ważne pytanie: za jaką sumę?
Licytacja rozpoczęła się od 20 tys zł i suma wędrowała dość szybko w górę o pięć tysięcy. Początkowo chętnych było kilku kupców, m.in. trener Baggio-Cestmir Olehla, kolejny czeski trener Frantisek Holcak i włoski właściciel koni Orfeo Bottura. Występujący w roli aukcjonera Michał Romanowski bardzo się starał aby uzyskać jak najwyższą kwotę.
Na poziomie 50 tys zł konia licytowali już tylko tr. Holcak i Orfeo Bottura, któremu, jak podkreślał wielokrotnie, koń bardzo się podobał i bardzo chciał go kupić. Jednak wygranie licytacji z czeskim trenerem, który był zdecydowany na kupno konia nie było łatwe. Ostateczną sumę jaką zaoferował kupiec z Włoch było 70 tys zł, a chwilę później Frantisek Holcak dorzucił tysiąc więcej i kupił konia za 71 tys zł.
Jesteśmy zadowoleni z kwoty za którą sprzedaliśmy Basso, patrząc realnie na ogólnie panujące warunki i na karierę jaką może się pochwalić ogier jest to cena satysfakcjonująca. Jak się okazało nasz koń uzyskał czwartą najwyższą cenę całej aukcji. Pierwszą cenę 250 tys zł uzyskał derbista Soros, drugą dwuletnia Kenya Dance (200 tys zł), a trzecią oaksistka Treserka (86 tys zł). Wszystkie te trzy konie zostały zakupione przez trenera Josefa Vanę.
Cena uzyskana za Basso jest oczywiście ważna, ale nie mniejsze znaczenie ma fakt, że będzie trenował u świetnego fachowca, jakim jest Frantisek Holcak trener m.in. Age of Jape’a czy Royal Mougins’a, będzie miał bardzo dobre warunki w ośrodku Velké Karlovice i będzie miał szansę pokazać się za granicą.
Basso spędził dwa lata w stajni trenera Macieja Janikowskiego. Był koniem trudnym o czym już nie raz pisaliśmy i o czym najlepiej przekonał się Marek Brezina, który dosiadał go codziennie na treningach. Musiał wykazywać się nie raz ogromną cierpliwością i spokojem by opanować rozbrykanego konia, który zachowywał się jak źrebak. Był koniem bardzo energicznym i “chodził” bardzo mocno na treningach, natomiast w czasie wyścigów wcale się nie spieszył.
Pokładaliśmy w nim wielkie nadzieje i stawialiśmy wysokie wymagania, których nie udało mu się spełnić. Być może zbyt wiele oczekiwaliśmy, ale wciąż pozostało w nas uczucie, że nie chciał pokazać wszystkiego, że stać go na znacznie więcej.

Przez wiele lat pracy z końmi zdążyliśmy się już nauczyć, że nadzieje i oczekiwania nie zawsze idą w parze z rzeczywistością, że konie to zwierzęta wciąż dla nas trochę zagadkowe i nieprzewidywalne, że to co widzimy oczami hodowcy czy właściciela nie zawsze przekłada się na wyniki na bieżni, nie zależnie od tego jak bardzo byśmy tego chcieli.
Basso dostarczył nam jednak wielu miłych chwil, wielu radości i już zajął swoje miejsce w historii naszej hodowli i w naszych sercach, szczególnie w jednym. Będziemy śledzić jego dalsze losy, trzymać kciuki za jego starty, być może osobiście dopingować podczas startów czy to w Czechach czy we Włoszech. Wierzymy, że to koń bardzo rozwojowy, mamy nadzieję, że ma przed sobą jeszcze długą karierę pełną sukcesów. Oby tylko był zdrowy!

1.jpg

Basso, Marek i Trener w drodze na tor fot. Tomek Celmer

 

Korzystając z okazji chcieliśmy podziękować trenerowi Maciejowi Janikowskiemu, koniuszemu p. Karolowi, Markowi i całemu zespołowi stajni, w której Basso miał dom przez te dwa lata. Byliśmy pewni, że przez ten czas ma najlepszą opiekę i niczego mu nie brakuje. Również bardzo dobra atmosfera w stajni sprawiała, że bardzo chętnie przychodziliśmy w odwiedziny.

 

 

 

 

            Drugiego dnia aukcji na ringu pokazała się również Zonda, jako ostatnia z koni dwuletnich. Zonda startowała w swojej karierze trzy razy. Debiut zupełnie jej się nie udał, w drugim starcie wypadła znacznie lepiej, zajęła trzecie miejsce. Za trzecim razem spodziewaliśmy się jeszcze lepszego wyniku, ale wyścig nie ułożył się najlepiej i ukończyła czwarta.
Zonda nie została sprzedana, gdyż suma oferowana na aukcji (25 tys zł) nie była dla nas zadowalająca. Zonda to późna i delikatna klacz, na pewno potrzebuje czasu, aby się rozwinąć dlatego tegoroczne starty nie są aż tak ważne. Klacz jest zapisana do wyścigu w nadchodzącym tygodniu, jak również w kolejny weekend i jeszcze nie zapadła decyzja kiedy wystartuje. Wciąż pozostaje możliwość, że półsiostra Zico zostanie sprzedana.


Zonda (druga od lewej) fot. Tomek Celmer

 

 

 

 

 

            Podczas aukcji mieliśmy okazję spotkać trenera Cestmira Olehlę i oczywiście zapytaliśmy go o Baggio, który w sierpniu w kwalifikacji do Wielkiej Pardubickiej uległ bardzo groźnie wyglądającemu wypadkowi. Jak powiedział nam Trener koń bardzo mocno się poobijał, odezwały się również problemy z nogami, jednak powoli wraca do treningu. Prawdopodobnie w przyszłym sezonie znów będziemy mogli go zobaczyć na bieżni wyścigowej, jednak jego starty ograniczą się do kwalifikacji do WP i ewentualnie startu w samej Wielkiej.

Leave a Reply

Browse

Calendar

November 2009
M T W T F S S
« Oct   Dec »
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30  

Categories

Links