Największe sukcesy
Największe sukcesy konie z naszej stadniny odnosiły w drugiej połowie lat 90-tych. Głównie należy tu wymienić dwie nasze największe gwiazdy, klacze BELLA DONNA i ZAGARA, ale i kilka innych koni zasługuje na miejsce w tym rozdziale.
Najbardziej utytułowanym naszym koniem jest zdecydowanie, druga córka Badalony i ogiera Neman, Bella Donna. Dość drobna i pobudliwa klacz miała niezwykłe serce do walki. Trenowana przez trenera Grzegorza Wróblewskiego w Sopocie jako dwulatka ze swoich czterech startów wygrała dwa, raz była druga i zajęła czwarte miejsce w Nagrodzie Efforty. Karierę trzyletnią rozpoczęła od czwartego miejsca w wyścigu na torze Hoppegarten w Berlinie, później przyszły zwycięstwa w Warszawie. Najpierw o dziewięć długości wygrała Nagrodę Baronetta i Good Boy’a pokonując takie konie jak Smoking i Trypolis, później w równie imponującym stylu, tym razem o sześć długości, wygrała Nagrodę Wiosenną. Następne starty klaczy były również bardzo udane: trzecie miejsce w Nagrodzie Rzecznej, gdzie przegrała ze swoją starszą siostrą – Bella Rosą, drugie miejsce w Nagrodzie Liry (Oaks), wygrana w Nagrodzie Krasne i drugie miejsce w Wielkiej Warszawskiej za Wolarzem. Ostatni jej start jako trzylatki to Nagroda Criterium, gdzie będąc w niedyspozycji, ukończyła daleko za stawką koni. Po sezonie 95 była na bardzo wysokim, czwartym miejscu w handicapie generalnym.
Początkowo sezon czteroletni nie był już tak udany jak poprzedni. Trzy pierwsze wyścigi, Nagrody Golejewka, Haracza i Rzecznej skończyła bez miejsca i hodowca podjął decyzję aby sprowadzić ją ze stajni w Sopocie do Turowej Woli, gdzie została przeniesiona stadnina i rozpocząć trening terenowy. Rozwiązanie okazało się idealne. Bella Donna świetnie czuła się pracując w terenie, uspokoiła się i odżyła. W następnym starcie – Nagrodzie Kozienic, była co prawda piąta, ale w grupie koni, niedaleko za zwycięzcą. Później w Nagrodzie Rzeki Wisły nieznacznie przegrywa, zajmując trzecie miejsce, a w Nagrodzie Krasne znów jest bez miejsca. Po gonitwie okazało się, iż biegła z poważną kontuzją kręgosłupa i została poddana natychmiastowemu leczeniu. Na 13 dni przed zaplanowanym startem w nagrodzie Wielkiej Warszawskiej klacz została przywieziona na warszawski tor do stajni początkującego wtedy trenera Bolesława Mazurka, który wcześniej często dosiadał jej w wyścigach. Bella Donna przeprowadzona w dystansie na końcu stawki, na prostej oddała fantastyczny finisz i zupełnie nie liczona wygrała Wielką Warszawską 1996 pod Bolesławem Mazurkiem. To niespodziewane zwycięstwo dzielnej klaczy, po niezbyt udanym sezonie, było dla nas wielkim sukcesem a zarazem przeszło do historii, jako pierwszy, po bardzo długiej przerwie, tak wielki sukces konia z prywatnej stadniny.
Bella Donna i B.Mazurek przed dworem w Turowej Woli, fot. G.K.
Rok po wygranej Bella Donny znów mogliśmy świętować zwycięstwo w tak prestiżowej nagrodzie jaką jest Wielka Warszawska za sprawą Zagary. Córka zwyciężczyni czeskiego St.Leger – Zany i wspaniałego Dixielanda trenowana przez trenera Macieja Janikowskiego w wieku dwuletnim biegała trzy razy: raz wygrała, była druga i trzecia, ale dopiero kariera trzyletnia pozwoliła dużej klaczy pokazać pełnię możliwości. Zagara zaczęła od startu w II grupie i ze startu na start rozkręcała się, by w pierwszych dniach sierpnia triumfować w najważniejszej dla klaczy Nagrodzie Liry (Oaks). Następnie trzecie miejsce w Nagrodzie Krasne i dla naszej kasztanki nadszedł najważniejszy wyścig sezonu, jak się później okazało ostatni w jej karierze. Wielką Warszawską 1997 pod Józefem Gęborysem wygrała bardzo pewnie, zapisując tym samym na koncie stadniny drugie zwycięstwo w tej gonitwie. Dopełnieniem szczęścia było przyznanie Zagarze tytułu Konia Roku
Klacz była przygotowywana do startów w wieku czteroletnim, ale niestety doznała kontuzji, która definitywnie zakończyła jej karierę wyścigową.
Zagara, fot. E.Ziółkowska
Oprócz wygranych tych dwóch klaczy możemy się jeszcze pochwalić kilkoma wartościowymi wynikami. Zwłaszcza za sprawą Badalony, której każde z potomstwa dostarczało nam wielu radości swoimi występami.
Dwie ważne wygrane na koncie stadniny zapisała Bella Rosa (po Spring Haven), były to Nagroda Rzecznej i Rzeki Wisły, Babinicz (po Graf) dodał Nagrodę Iwna i kilka świetnych występów w gonitwach płotowych, a ostatni syn Badalony – Bel Vedere (po Nible) trzy wygrane w gonitwach sprinterskich Syreny, Haracza i Przedświta i kilka ważnych drugich miejsc jak Nagroda Doris Day, Aschabada i Jaroszówki.
Do sukcesów koni z naszej linii na „B” koniecznie trzeba dopisać Baggio i jego sukcesy, szczególnie te skokowe, chociaż jego piąte miejsce w czeskim Derby wstydu nam na pewno nie przynosi. Cztery wygrane wyścigi steeplowe w 2007 roku, w tym Listed w Mediolanie, to wyniki, z których można się cieszyć.
Swoich kilka sukcesów dorzuciły też konie od Horalki. W płaskich gonitwach najlepsze występy notowała Hippia – druga w Soliny, trzecia w Oaks, i Howard (po Big Walt) – drugi w Doris Day i trzeci w Golejewka i Prezesa Rady Ministrów. W płotach odznaczyła się pozytywnie Hellada (po Dixieland) – dwie wygrane w Polsce.