Historia stadniny
Stadnina powstała na jesieni 1987r. na obrzeżach Puszczy Kampinoskiej. Pierwsza klacz została zakupiona w stadninie koni Kozienice, była to siwa Venta (Czubaryk - Vendetta po Juggernaut), ur. 1984r. Venta urodziła dwa źrebaki: Valentino po Club House i Vulcano po Demon Club, po trzecim porodzie padła w stadninie Krasne na skręt jelita cienkiego, także źrebak, którego urodziła dzień wcześniej, niestety nie przeżył. Obaj synowie Venty nie zaprezentowali się na torze wyścigowym zbyt dobrze. Valentino charakteryzował przede wszystkim bardzo trudny charakter, ale wpisał się pozytywnie w karty naszej historii wygrywając dla stadniny pierwszy wyścig. Vulcano doznał kontuzji już w wieku dwuletnim i musiał zakończyć karierę zanim na dobre ją rozpoczął, został sprzedany do sportu.
Po stracie Venty w 1991 r. hodowca wybrał się na Morawy i tam zakupił dwie klacze: Zanę 1984r. (Seal - Zaria po Manrico), zwyciężczynię min. czeskiego St.Leger i Badalonę 1985r. (Amyndas - Bulba po Baccio Bandinelli), źrebną ogierem Spring Heven. Zanim klacze trafiły do swojego nowego właściciela Badalona w Czechach urodziła klacz Bella Rosa i razem z Zaną zostały pokryte ogierem Neman (Dakota - Narew po Mehari), który stacjonował wtedy w Czechach. W lipcu 1991r. do Polski przyjechała Zana, a trzy miesiące później Badalona. Niedługo potem, także na Morawach, została dokupiona trzecia klacz Horalka 1982r. (Norbert - Helina po Lyon) z ogierkiem Howard po Big Wald, pokryta ogierem Neman. Wszystkie trzy klacze okazały się wspaniałymi matkami, urodziły wiele bardzo dobrych koni wyścigowych i stworzyły jedną z pierwszych prywatnych hodowli koni pełnej krwi w Polsce. W tym czasie powstającą hodowlą zainteresował się Andrzej Żbikowski i powstała spółka, która istniała do 2002 roku.
Szczególne miejsce w historii naszej stadniny zajmuje klacz Badalona. Podczas siedmiu lat pobytu w stadninie urodziła cztery źrebaki i wszystkie później odnosiły sukcesy i wygrywały gonitwy kat. A w Polsce. Bella Rosa, Bella Donna, Babinicz i Bel Vedere to konie należące do czołówki wyścigowej lat 90-tych. Badalona mogła dać nam jeszcze wiele wspaniałych koni, ale los chciał inaczej i mając dopiero 13 lat zakończyła życie po ciężkiej chorobie i operacji. Była to największa strata w całej historii stadniny.
Druga klacz sprowadzona z Czech - Zana urodziła dla stadniny pięć źrebaków, w tym zwyciężczynię nagrody Wielkiej Warszawskiej i Konia Roku 1997 Zagarę.
Zana na pastwisku w Łomiankach
Najwięcej źrebiąt, osiem urodziła dla hodowcy Horalka. Jej potomstwo bardzo dobrze prezentowało się w gonitwach płaskich, min. Hippia, Howard, jak i wyścigach płotowych i przeszkodowych - Hellada i Hvytkyj.
Horalka na pastwisku w Łomiankach
W sumie przez 20 lat istnienia hodowli, w stadninie urodziło się i odchowało 35 źrebiąt Konie pochodzące z naszej hodowli wygrały ponad 80 wyścigów, w tym 10 pozagrupowych. 9 koni zostało sprzedanych za granicę, z czego trzy nadal biegają w Czechach, Skandynawii i we Włoszech. Po latach trzy czeskie klacze zastąpiły w hodowli ich córki bądź wnuczki. Badalonę zastąpiła jej córka Bella Donna, Horalkę jej córka Hippia, a Zanę jej wnuczka klacz Zarita.
W między czasie stadnina dwa razy zmieniała swoją siedzibę. Obecnie, od 1998 roku mieści się w niewielkiej wsi Borkowo, oddalonej o około 45km od Warszawy, niedaleko Nowego Dworu Mazowieckiego, Pomiechówka i Nasielska.
Stajnia, fot. T.Celmer
